Twoja opinia    Archiwum
 
•wędkarstwo
•strona główna
•klasyfikacja ryb
•miniaturki...
•indeks nazw:
łacińskich
polskich
•słowniczek...
•współpraca...
Szukaj w:
opisach ryb
słowniczku
...::::Akwarium Service::::... ranking
http://www.polishamericanexchange.com/
Gość nr
on-line 2 osoby
max on-line - 2045
w dniu 18.06.2012 r.
««« Rybi opiekun... Wciąż do przodu...  

Pływanie jest sztuką. Stwierdzenie to odnosi się również do ryb, co nam, ludziom, wydawać się może trochę dziwne. Dopiero gdy sami zanurzymy się w wodzie, na własnej skórze przekonujemy się, jak trudno jest w gęstym, wodnym środowisku poruszać się szybko do przodu. Jasnym się wówczas staje fakt, że aerodynamiczny, stawiający minimalny opór kształt ciała ryb jest podstawą ich efektywnego poruszania się w wodzie. Węgorz porusza się ruchami falistymi do przodu, lecz pod tym względem nie należy wśród ryb do najlepszych. Jeśli się bardzo postara, może osiągnąć maksymalną szybkość 12 km/godz.
Zdolność poruszania się ryby zawdzięczają zwartym pakietom włókien mięśniowych. Sięgnijmy tutaj po przykład lina, znanego ze swych nie najwyższych umiejętności pływackich. U tej powolnej ryby połowę jej całkowitego ciężaru ciała stanowią mięśnie odpowiedzialne za pływanie. Jest to niewiele w porównaniu z szybkim pstrągiem, u którego stanowią one już 73 % całkowitego ciężaru.
sposób poruszania się:
a) węgorza b) pstrąga c) makreli

Odmienne są sposoby poruszania się różnych gatunków ryb. U makrelowatych źródłem napędu jest płetwa ogonowa; pozostałe partie ciała prawie się nie wyginają. U węgorza i rekinka wygina się całe ciało w postaci przebiegających od głowy do ogona szerokich fal. Będący mieszkańcem rwących rzek jelec prawie całą potrzebną mu do pływania energię uzyskuje dzięki uderzeniom ogona (84%). W spokojnych natomiast wodach ruchy ogona odgrywają przy pływaniu mniejszą rolę. Wysoko wygrzbiecony leszcz uzyskuje w ten sposób tylko około 45% napędowej energii. Także czynniki fizyczne są barierą ograniczającą szybkość pływania ryb. Obok kształtu ciała dużą rolę odgrywa jego długość, która przede wszystkim decyduje o możliwościach uzyskiwania maksymalnych prędkości. Dłuższe, a zatem większe ciało, może uderzeniem ogona odrzucić więcej wody i tym samym bardziej przyspieszyć. Posłużmy się ponownie przykładem jelca. Jako młoda ryba o długości 9 cm uderzając ogonem dziesięć razy w ciągu jednej sekundy uzyskuje on maksymalną prędkość 1,8 km/godz. Jednakże 24-centymetrowy jelec, uderzając z taką samą częstotliwością płynie już z szybkością 6 km/godz.
Ze względu na fizyczne właściwości wody, której gęstość jest 800 razy większa od gęstości powietrza, możliwości bicia rekordów prędkości są w tym lepkim środowisku mocno ograniczone. Z tego też względu ryby, pomimo swych opływowych kształtów, nigdy nie są w stanie rozwinąć takiej szybkości, jak szybujące w powietrzu ptaki. Pomimo to z naszego, ludzkiego punktu widzenia ryby mogą osiągnąć zadziwiająco dużą prędkość.
Pstrągi osiągają szybkość do 35 km/godz., łososie 39 km/godz., delfiny zaś - nawet 46 km/godz. Przy rekinie płynącym z prędkością 36 km/godz. uciekający nurek porusza się jak niemowlę, a przecież drapieżnik ten nie należy do najszybszych wśród ryb. Przodują pod tym względem tuńczyk (75 km/godz.), marlin (80 km/godz.) i włócznik (90 km/godz.). Te wysokie prędkości uzyskiwane w wodzie wiążą się z bardzo dużym wydatkiem energii; rekinek, podwajając swą prędkość z 25 do 50 cm/sęk., zwiększa wydatek energii nie dwu- lecz ośmiokrotnie. Szczególnie dużo energii wydatkują w trakcie pływania te ryby, których ciało jest (tak jak u makreli) cięższe od wody. Obrazowo ujmując - aby nie opaść na dno, w ciągu całego swojego życia muszą stale wspinać się na pagórek, którego stoki mają 6-procentowy spadek. Podobnie jest też u rekinów. Wiele gatunków ryb ma ciało znacznie cięższe od otaczającego je wodnego środowiska, stąd - by się w nim unosić - muszą nieustannie pływać. Regułą jest u nich 35-40 uderzeń ogona na minutę. Niektórym rybom powodzi się jednak znacznie lepiej. Unoszą się dzięki wypełniającym pęcherz pławny gazom, bądź nagromadzonym w ciele zapasom tłuszczu, przy czym pęcherz pławny odgrywa tu rolę wiodącą.
U ryb morskich jego objętość stanowi 5%, a u słodkowodnych 7% objętości całego ciała - akurat tyle, ile potrzeba, aby unosiło się w wodzie. Różnice ciśnienia powstające z chwilą zmiany głębokości przez rybę, muszą być wyrównywane w sztuczny sposób. Gdy ryba schodzi głębiej, ciśnienie gazu w pęcherzu rośnie, gdy podnosi się wyżej, jego wartość maleje, dostrajając się do aktualnych potrzeb. Natura nie szczędziła rybom jednego - konieczności poruszania się do przodu, dzięki czemu podziwiać możemy wspaniały, pływacki kunszt tych wodnych zwierząt.

 
Autorem serwisu (i jedynym redaktorem) jest Tomasz Chmielewski